Ostatnie artykuły

Dawno nic nie pisałem na blogu, co wynika, oczywiście, z tego, że zaprzedalem duszę… nie, nie diabłu ale pisaniu habilitacji. Obecnie praca jest już na takim etapie, że mogę pozwolić sobie na nadgonienie zaległości na pobocznych polach.

Najpierw kilka słów o ostatnich moich publikacjach. Niestety, cykl wydawniczy niektórych z nich był na tyle wydłużony, że dzisiaj pewnie bym ich już w takiej formie nie napisał. Tak już mam, że zmianiam poglądy dość często, zwykle przy okazji ponownego zmierzenia się z problemem. Dla polityka taka cecha byłaby zabójcza, ale jako uczony mogę ją zawsze próbować przekuć w cnotę (cnota ta nazywa się: skłonność do myślenia krytycznego, które prowadzi do syntezy).

Na SG wspomniałem już o artykule Konflikt między religiami w cyberprzestrzeni. To jedno z nielicznych "w mojej karierze" studiów empirycznych (jakościowych, a jakże). Jak wszystkie takie moje wycieczki miał on jeden cel: stworzyć kazję do przemyślenia pewnych kwestii teoretycznych, które później włączam w szersze ramy. Tak też i w tym przypadku: konkurencyjne organizacje religijne stanowią jeden z najistotniejszych składników środowiska danej religii. Temu problemowi w przyszłości z pewnością będę musiał poświecić jeszcze wiele uwagi…

Kolejny tekst pokonferencyjny: Ideologiczny heraklityzm a ewolucjonizm.Sam termin "i.h." został ukuty przez Kozyra-Kowalskiego. . Jest to obrona paradygmatu neoklasycznego, Spencera, ale zawiera też szkic teorii mutacji idei religijnych inspirowany z jednej strony Spencerem, z drugiej genetyką biologiczną (aż dziw, że nie zostałem zlinczowany podczas prezentacji refereatu). Pokazuję, że tak jak w genetyce, w przekazie religijnym również zachodzą tranzycje, delecja czy inwersje. Problem ten rozwijam w przygotowywanej książce.

 

(245)

VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 10.0/10 (1 vote cast)
VN:F [1.9.22_1171]
Rating: +1 (from 1 vote)

Nowa definicja sekty

by Kamil M. Kaczmarek
Published on: 26 maja 2010
Comments: No Comments
Tags: ,
Categories: Obserwacje, komentarze

Jak wiadomo, Agathosdaimon Sokratesa ostrzegał go, aby nie angażował się w politykę. Mnie, mój Agathosdaimon ostrzega przed udzielaniem się w mediach. Kilka razy go nie posłuchałem i przekonałem się, że miał rację. Ostatnio go posłuchałem i znowu rację muszę mu przyznać. Kilka dni temu otrzymałem zaproszenie do programu telewizyjnego. W zaproszeniu było powiedziane, że rodzice pewnej dziewczyny podejrzewają, że została uprowadzona przez sektę jaką jest ponoć Szkoła Nowej Ewangelizacji "Barnaba". Gdy to przeczytałem, ręce mi opadły. Teza ta wydała mi się na pierwszy rzut oka tak absurdalna, że uznałem, że jej obalanie może wręcz ośmieszyć każdego, kto by się tego podjął. Czy aby udowodnić, że kura nie jest ptakiem drapieżnym należy zapraszać do programu ornitologa? (czytaj dalej…)

(505)

VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 8.5/10 (2 votes cast)
VN:F [1.9.22_1171]
Rating: +1 (from 1 vote)

Problemy społeczne

by Kamil M. Kaczmarek
Published on: 18 lipca 2009
Comments: No Comments
Tags: ,
Categories: Obserwacje, komentarze

W dzisiejszej Rzeczpospolitej Rafał Ziemkiewicz zwraca uwagę na ciekawą właściwość myślenia kształtowanego mass-mediami. Pisze to w odniesieniu do problemu "klapsa", ale równie prawdziwe jest w odniesieniu do problemu sekt, ostrzeżeniami przed którymi zapełniają się rozmaite łamy w sezonie ogórkowym. Czy są problemem społecznym? Są. Ale… znaj proporcjum mocium panie!

Gdy spytano jakie są największe zagrożenia społeczne (a było to w roku 1999 czyli w okresie przedmillenijnego nasilenia nagonki antysektowej) sekty w badaniu OBOPu pojawiły się na 9 miejscu, obecnie pewnie wylądowałyby jeszcze niżej. Ilu z nas bowiem miało osobisty kontakt z tymi demonicznymi werbownikami (w innym badaniu OBOPu do takich kontaktów przyznaje się 2% respondentów)? A ilu z tych co miało, bodaj rozważyło możliwość ponownego kontaktu? Tymczasem osoby potrafiące posługiwać się tym "pojęciem-maczugą" jakim jest "sekta", żyją w złudzeniu, że oto uodpornili się na zjawisko psychomanipulacji, bo wiedzą, że należy takim zamknąć przed nosem drzwi. Tymczasem czytając gazety, oglądając TV wystawiają się na liczne manipulacje dużo bardziej godzące w ich żywotne interesy. Ale odporność na tego rodzaju manipulację, zwana rozsądkiem, ścisłym, racjonalnym myśleniem, zdrową podejrzliwością – jak pisze Ziemkiewicz – właśnie jest systematycznie od najmłodszych lat w dzieciach zabijana.

(339)

VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 0.0/10 (0 votes cast)
VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 0 (from 0 votes)

Inwazja na Polskę – wkrótce!

by Kamil M. Kaczmarek
Published on: 8 lipca 2009
Comments: No Comments
Tags:
Categories: Obserwacje, komentarze

W prasie rozgorzała kolejna histeria antysektowa. Dowiadujemy się, że niemieccy scjentolodzy planują atak na Polskę. I to przy pomocy broni nie byle jakiej: zbombardują nas książkami. Wyślą je do 3800 bibliotek w liczbie 60 000, co daje około piętnastu książek na bibliotekę, czyli mniej więcej tyle, ile założyciel scjentologii napisał. Nie są to tomiska na tyle opasłe, by zaszkodzić fizycznej konstrukcji bibliotecznych regałów, nie tu leży więc tkwiące w nich niebezpieczeństwo, przed którym nas gorliwie ostrzegają publicyści. Tkwić więc musi w samej treści książek. To coś nowego w dyskursie antysektowym: dotąd przekonywano nas, że owe mroczne kulty posługują się podstępnymi i zawoalowanymi technikami psychomanipulacji. Teraz okazuje się, że niebezpieczne są treści, argumenty. Uczono mnie w wprawdzie, że porządek demokratyczny odróżnia się od totalitarnego tym, że nie pali książek, ale przeciw argumentom kieruje inne argumenty, myśl zwalcza myślą. Czyżby Niemcy, od lat zwalczający scjentologię byli krajem mniej demokratycznym niż USA, gdzie Kościół Scjentologiczny działa bez większych przeszkód? (czytaj dalej…)

(201)

VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 0.0/10 (0 votes cast)
VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 0 (from 0 votes)
page 1 of 1

Ostatnie strony
Follow Me
FacebookGooglePlusTwitterYoutube
Najczęściej czytane posty
  • No results available

Welcome , today is sobota, 19 sierpnia 2017